ďťż

termin szczepienia już miną

       

Podobne


termin szczepienia już miną





almera - 23-08-2004 16:59
Moja Fiona powinna być szczepiona dokładnie 14 sierpnia tylko,że niestety w tym czasie troszke chorowała i dostawała antybiotyki.Vet powiedział,że mamy odczekać jeszcze dwa tygodnie i dopiero wtedy będe mogłą ją zaszczepić.I mam takie pytanie-czy od tego 14 sierpnia szczepionka przestaje momentalnie działać i pies jest podatny na wszystkie choroby?Głównie chodzi mi o kleszcze...boje się żeby moja suńka nie zaraziła się jakimś choróbskiem :( Używamy Expota,ale jak wiadomo nie każdy środek daje 100% pewnośc i nie raz jakiś kleszcz się wbije.Czy mam przez te dwa tygodnie unikać lasu czy jak :roll: ?





AG - 23-08-2004 17:09
A sunia była szczepiona przeciw jakiejś odkleszczowej chorobie?
Prawdę mówiąc nie słyszałam o takich szczepionkach :o
Wszystkie inne szczepienia-nosówka, parwowiroza, o wściekliznie nie wspominając nie mają wpływu na choroby przenoszona przez kleszcze.
Oczywiście, że szczepienia nie przestają działac z dnia na dzień. zresztą wiele z nich ma dłuższe działanie niż rok. Co roku szczepi się w zasadzie "na wszelki wypadek."

Pozdrawiam :)

Agnieszka



Johny - 23-08-2004 17:26
Tak,szczepionka na wściekliznę może być ważna dwa lata,w książecce zdrowia pisze numer serii i data ważności,ale szczepi się raz na rok,a jak się bierze cały zestaw szczepień na raz to to jest dobre ?,od razu biorę szczepienia profilaktyczne



tufi - 23-08-2004 17:27
Szczepienia zachowuja swoje dzialanie przez ok. 2 lata. I praktycznie co tyle by mozna bylo szczepic psiaki, bo co za duzo, to rowniez niezdrowo.

Wymagane prawem jest szczepienie przeciwko wsciekliznie co rok - i tyle.

Moja sunia byla na sterydach [problemy neurologiczne] i szczepionka przesunela sie nam o jakies 4 miesiace. Sunia zyje i czuje sie wysmienicie :D





DeDe - 23-08-2004 17:32

A sunia była szczepiona przeciw jakiejś odkleszczowej chorobie?
Prawdę mówiąc nie słyszałam o takich szczepionkach :o
Agnieszka
:o :o :o Ja też... a szkoda, jakze by to psiarzom życie ułatwiło...



Flaire - 23-08-2004 17:51

Szczepienia zachowuja swoje dzialanie przez ok. 2 lata. A skąd te dane??? Bo ja już tutaj na dogomanii pisałam o obecnie prowadzonych badanich (i podawałam do nich linki), które na razie trwają 7 lat i jak dotąd, odporność nie znika... Wygląda na to, że może się nawet utrzymać przez całe życie psów... Częściowo na podstawie tych badań, w USA zaleca się szczepić już tylko co 3 lata i nawet producenci szczepionek zmienili zalecenia, choć o to było bardzo trudno... bo jak producent zmieni zalecenie i zmiast szczepienia co roku każe szczepić co dwa lata - to zarabia na szczepionkach o połowę mniej, a jak co trzy - to zarabia tylko 1/3 tego, co zarabiałby gdyby zalecał szczepić co rok... Mimo to, Fort Dodge, największy amerykański producent szczepionek, zmienił niedawno zalecenia na co trzy lata, a Nobivac (europejski producent) - co dwa.

Ja zamierzam szczepić co trzy lata.



DeDe - 23-08-2004 18:02
Flaire, to ja bardzo podobnie do Ciebie podchodzę do tego... moje dziewczyny szczepione były w szczenięctwie, a nastepnie jedynie przed planowanym kryciem... moja ponad 11-letnia suka, od ponad 6 lat nie widziała szczepionki na oczy, a żadnego wirusa nie załapała (mimo panującej niedawno w okolicy nosówki i parvo). Obecna młoda szczepiona była w szczenięctwie, teraz zamierzam to powtórzyc dla swojego własnego komfortu psychicznego, a potem będzie tak samo prowadzona. Nauczenie przez doswiadczenie.
BTW. czy ktoś z was słyszał o przypadku gwałtownie postepującego parvo (po ok. 4 dniach zakonczonego śmiercią psa - i to przez eutanazję) u ponad 3,5 letniego, silnego i zdrowego psa? Niedawno spotkałam się z podobną sytuacją (dokładnie mówiąc - tak mi powiedziano...) i wydaje mi się ona byc nieprawdopodobna (nigdy wczesniej nie spotkałam sie z czymś takim).



tufi - 23-08-2004 18:04
Flaire - nie chcialam podawac wygorowanych terminow, nie majac na to potwierdzen. Slyszalam/czytalam gdzies, ze moznaby szczepic co 2-3 lata, ale nie chcialam wyjsc na heretyczke - stad podalam bezpieczniejsza dla mnie wersje.
Ja staram sie zawsze termin szczepienia przesunac o troche - o ile nie jest mi potrzebne zaswiadczenie na podroz PKP/PKS.



Flaire - 23-08-2004 18:12

Flaire, to ja bardzo podobnie do Ciebie podchodzę do tego... DeDe, te badania, które wspominałam, zalecają powtórzyć szczeniakom szczepionkę po roku - tak, żeby pies raz był szczepiony w wieku dorosłym. Tak że ja nie poprzestawałabym na tych szczenięcych. Natomiast psy dorosłe, np. ze schroniska, wystarczy najprawdopodobniej zaszczepić raz, ale mnie trudno się na taki program przestawić po tym, jak całe życie szczepiłam co rok :roll: . Więc teraz będę się trzymać tych amerykańskich zaleceń i szczepić co trzy lata.

Natomiast z parwo u dorosłego psa, to byłby przypadek mało prawdopodobny, ale nie niemożliwy. No i parwo może postępować tak szybko. Ale najważniejsze jest, że parwo i nosówka są bardzo często źle diagnozowane.



DeDe - 23-08-2004 18:23
No własnie. W tym konkretnym przypadku, podejrzewam, ze albo błąd w diagnozie - albo specjalnie wprowadzono mnie w błąd (nie wiem czemu, ja nie gryzę, a i wykrzykiwać pretensji tez nie mam w zwyczaju). Tym bardziej, ze mam swoje dodatkowe powody, aby powątpiewać w taki rozwój sytuacji - a i nazwisko weta (który rozpoznał chorobę i uspił psiaka) tez stało się "tajemnicą państwową". Coś mi tu śmierdzi.
Flaire, dobrze, ze na tyle dogłębnie interesujesz się tematami weterynaryjnymi, że możesz nas uraczyć nowinkami ze swiata medycyny weterynatyjnej.



Flaire - 23-08-2004 18:39

Ja staram sie zawsze termin szczepienia przesunac o troche - o ile nie jest mi potrzebne zaswiadczenie na podroz PKP/PKS. tufi, to, co dotąd pisałam, dotyczy tylko chorób wirusowych, a te szczepienia, z tego co wiem, nie są wymagane do podróży. Wścieklizna to zupełnie inny temat; najlepsze szczepionki są zatwierdzone na 3 lata, ale w Polsce i tak prawo nakazuje szczepić częściej i ja się tego trzymam.



almera - 23-08-2004 21:19
Ojej...a ja zawsze byłam święcie przekonana,że w tym szczepieniu'na wszystko' jest też borelioza :oops: :oops: :oops: ...aż mi głupio :oops: :wink:
Życze młej dyskusji :wink: :hand:



Flaire - 23-08-2004 21:36
almera, istnieje szczepionka na boreliozę, choć zazwyczaj nie jest ona podawana razem z resztą. Sprawdź książeczkę zdrowia - może Twojemu psu była podana.



DeDe - 23-08-2004 22:09
Ogladałam program o kleszczach i chorobach odkleszczowych - o szczepionkach przeciw boreliozie wypowiedziano się negatywnie :roll: Mniej niż 40 % skuteczności. Program aktualny, nakręcony i puszczony w tym roku (leciał jakos wiosną - kwiecień-maj na jedynce, w godzinach porannych). Później rozmawiałam z wetami - potwierdzili, że szczepionka istnieje, ale podaja ją tylko na wyraźne życzenie. Powód? Swoje kosztuje, a skuteczności nie widać... Optymistycznym akcentem jest to, ze dalej trwaja prace...



AG - 23-08-2004 22:14
Ja też, w związku z ostatnimi informacjami, zastanawiam się czy szczepić psa w tym roku (wyłączając oczywiście wściekliznę). Przyzwyczajanie jest jednak silne i waham się :-? Boję się, że a nuż wtedy zachoruje, choć to pewnie bardzo mało prawdopodobne... :niewiem:
A o jakiejś szczepionce na boreliozę czy babeszjozę słyszałam, ale zdaje się, że nie potwierdzono jej skuteczności. I w Polsce chyba nie jest stosowana czy w ogóle dopuszczona do użytku.

Aga



isacz - 24-08-2004 07:24
Witam :D
sluchajcie czy ktos z was slyszal/czytal o tym ze pies chory (na choroby nie zwiazane ze szczepionka naturalnie np alergie) moze byc zwolniony ze szczepien???
I jeszcze jedno czy jest taki przepis prawny na podstawie ktorego posiadacz psa jest zobowiazany rokrocznie szczepic swojego psa, nie chodzi o psy wystawowe i jakies inne uzytkowe, ale te normalne zwykle pieski, ktore nie wyjezdzaja za granice , nie biora udzialu w wystawach, a wiekszosc zycia spedzaja przywiazane na lancuchu przy budzie (:evilbat:)
Pozdrawiam Isa



Flaire - 24-08-2004 08:00

Witam :D
sluchajcie czy ktos z was slyszal/czytal o tym ze pies chory (na choroby nie zwiazane ze szczepionka naturalnie np alergie) moze byc zwolniony ze szczepien???
Zależy co rozumiesz przez "zwolniony". Szczepić powinno się zdrowe psy, więc jeśli pies jest chory w terminie, kiedy ma być szczepiony, to szczepienie się odkłąda, aż wyzdrowieje. Nie wiem, jak to się ma z przepisem prawnym, o który pytasz poniżej.

czy jest taki przepis prawny na podstawie ktorego posiadacz psa jest zobowiazany rokrocznie szczepic swojego psa W Polsce jest obowiązek regularnego szczepienia przeciw wściekliźnie, a jak często - zależy od tego, gdzie mieszkasz. W większości Polski obowiązują szczepienia coroczne; w niektórych miejscach na Śląsku - co dwa lata. Ale jedyny obowiązek to wścieklizna - reszta szczepień nie jest obowiązkowa. Czyli prawo ma na celu chronić nie psy tylko ludzi, dla których, z psich chorób przeciwko którym można szczepić, tylko wścieklizna jest niebezpieczna.



Mokka - 24-08-2004 08:15

Witam :D
sluchajcie czy ktos z was slyszal/czytal o tym ze pies chory (na choroby nie zwiazane ze szczepionka naturalnie np alergie) moze byc zwolniony ze szczepien???
Pies chory nie powinien być szczepiony, ponieważ organizm osłabiony chorobą może źle przyjąć szczepionkę i może dojść do powikłań.
Natomiast jeśli pies cierpi na jakieś przewlekłe schorzenia (być może to miałaś na myśli), nie znam przypadku, aby jakiekolwiek zwalniało właściciela z obowiązku szczepienia przeciwko wściekliźnie (to szczepienie jest w Polsce obowiązkowe).



rallyart - 30-08-2004 13:44
ok, sama jestem za szczepieniem co 2-3 lata, ale co robic jak piesek bierze udzial w wystawach?
tam zawsze sprawdzaja aktualne szczepienie:(



BeataG - 30-08-2004 16:23
To sprawdzanie dotyczy tylko szczepienia przeciwko wściekliźnie. Ono i tak jest obowiązkowe, niezależnie, czy wystawiasz psa, czy nie.



rallyart - 31-08-2004 08:37
a cha, czyli teraz jak 27 wrzesnia mija rok od ostatniego szczepienia to musze tylko zabezpieczyc moja sunieczke przed wscieklizna i nikt na wystawie nie powinien sie czepiac
super!!!
dzieki za podpowiedz



asher - 13-09-2004 03:30
czy ja dobrza zrozumiałam, że wystarczy psa zaszczepić tylko raz (dorosłego psa oczywiście), by nabrał tej trwalszej niz rok odporności?
Sabina jest znajdą, nie mam pojęcia, czy wcześniej była na cokolwiek szczepiona, oczywiście gdy trafiła do nas od razu dostała cały zestaw. zakładając, że w ubiegłym roku została zasczepiona po raz pierwszy, czy mogę w tym ograniczyć się tylko do wścieklizny?


W Polsce jest obowiązek regularnego szczepienia przeciw wściekliźnie, a jak często - zależy od tego, gdzie mieszkasz. W większości Polski obowiązują szczepienia coroczne; w niektórych miejscach na Śląsku - co dwa lata. a jak to wygląda, jesli pies ze Śląska pojedzie na wycieczkę poza Śląsk? czy np. konduktor w pociągu poza granicami województwa ma prawo się przyczepić o to, że psiak ma "przeterminowane" szczepienie?

i jeszcze jedno - czy są jakies skutki uboczne zaszczepienia psa dwa razy w roku? (jak juz pisałam, nie wiem czy i kiedy sabina była wcześniej szczepiona)



Flaire - 13-09-2004 03:40

czy ja dobrza zrozumiałam, że wystarczy psa zaszczepić tylko raz (dorosłego psa oczywiście), by nabrał tej trwalszej niz rok odporności?
Sabina jest znajdą, nie mam pojęcia, czy wcześniej była na cokolwiek szczepiona, oczywiście gdy trafiła do nas od razu dostała cały zestaw. zakładając, że w ubiegłym roku została zasczepiona po raz pierwszy, czy mogę w tym ograniczyć się tylko do wścieklizny?
Z tego co pamiętam, to tak, ale nie jestem na 100% pewna, więc na Twoim miejscu, zaszczepiłabym pewnie jeszcze raz po roku, a potem już tylko raz na trzy lata. Chyba że masz jakiegoś światłego weta, którego mogłabyś się poradzić (światłego, bo większość pewnie Ci powie, żeby szczepić co roku).


W Polsce jest obowiązek regularnego szczepienia przeciw wściekliźnie, a jak często - zależy od tego, gdzie mieszkasz. W większości Polski obowiązują szczepienia coroczne; w niektórych miejscach na Śląsku - co dwa lata. a jak to wygląda, jesli pies ze Śląska pojedzie na wycieczkę poza Śląsk? czy np. konduktor w pociągu poza granicami województwa ma prawo się przyczepić o to, że psiak ma "przeterminowane" szczepienie? Ha! Ciekawe pytanie i nie mam zielonego pojęcia. Może ktoś ze Śląska, kto szczepi raz na dwa lata się wypowie...


i jeszcze jedno - czy są jakies skutki uboczne zaszczepienia psa dwa razy w roku? (jak juz pisałam, nie wiem czy i kiedy sabina była wcześniej szczepiona) Nie ma żadnych dodatkowych skutków ubocznych poza normalnymi możliwymi skutkami ubocznymi każdego szczepienia.



asher - 13-09-2004 03:47
dzięki Flaire. gdy niedawno szczepiłam Boogiego, po raz pierwszy w życiu usłyszałam, że nie muszę tego robić co rok, bo od 6 lat pies jest regularnie szczepiony. ale to była przypadkowa lekarka w przypadkowej lecznicy, więc nie wiedziałam co o tym sądzić. a okazuje się, że była światła, no, no :D
z tym, że ona właśnie podkreślała to wcześniejsze wieloletnie szczepienie... nic to, przy okazji wścieklizny dopytam swojego weterynarza i już. mam nadzieje, że też sie okaże światły :evilbat:



Flaire - 13-09-2004 03:59

z tym, że ona właśnie podkreślała to wcześniejsze wieloletnie szczepienie... To, że wieloletnie na pewno nie ważne. Natomiast, o ile pamiętam, niektórzy autorzy radzą dwa szczepienia na początek u dorosłych psów, nie jedno. (Większośc tego, co się czyta o początkach dotyczy, niestety szczeniąt; trudniej jest znaleźć porady, jak zaczynać szczepienia u dorosłych psów).



coztego - 14-09-2004 18:31

Ha! Ciekawe pytanie i nie mam zielonego pojęcia. Może ktoś ze Śląska, kto szczepi raz na dwa lata się wypowie... Ja szczepię co roku, i chyba taki jest obowiązek w mojej okolicy :roll: , ale z tego co wiem to na Zaświadczeniu o szczepieniu jest taka rubryka: "Termin następnego szczepienia". Jeśli weterynarz wpisze tam datę- dwa lata od ostatniego szczepienia, to żaden konduktor nie ma prawa tego podważać, bo nie ma kompetencji. Słowo weterynarza jest w tym przypadku ważniejsze. Tak mi się na zdrowy rozum wydaje... (ale w PKP nie wiedzą co to zdrowy rozum, więc pewności nigdy mieć nie można) ;)



rallyart - 15-09-2004 08:22
wiecie co, bylam u weta i zapytalam sie jak to jest z ta szczepionka na wszystkie choroby oprocz oczywiscie wscieklizny
i wiecie co uslyszalam, ze one sa na rok bo tak jest napisane na etykietce
po roku ytzreba koniecznie ps szczepic bo nie bedzie on odporny
i moze gdzies sa szczepionki, ktore dzialaj przez cale lata ale nie te co mamy w polsce

czyzby powiedzieli mi tak aby zdobyc kaske za szczepienie mojego psa????



Flaire - 15-09-2004 09:06

czyzby powiedzieli mi tak aby zdobyc kaske za szczepienie mojego psa???? Może, ale myślę, że raczej powiedzieli Ci tak, bo się nie znają.

W Polsce, żeby być weterynarzem, nie są wymagane żadne regularne kursy doszkolające - jak raz uzyskasz uprawnienia, to są one ważne na całe życie. (To się różni od polskich wymagań dla lekrzy ludzkich, jak również od wymagań dla weterynarzy gdzie indziej na świecie). Czyli - wiedza medyczna zmienia się bardzo szybko, a wielu weterynarzy nie ma o tym pojęcia. Dodaj do tego fakt, że producenci szczepionek, zmieniając zalecenia ze szczepień corocznych na szczepienia np. co dwa lata straciliby POŁOWĘ SWOICH DOCHODÓW (a i weci również by stracili) i sytuacja staje się jasna. Fakt, że pomimo spodziewanych strat, dwaj najwięksi producenci, na skutek presji od weterynarzy zajmujących się badaniami skuteczności i ryzyka szczepień, zmieniają te zalecenia (ale przy tym podnoszą ceny szczepionek - zarobić muszą), powinien dawać wiele do myślenia.



Flaire - 15-09-2004 09:16

jak to jest z ta szczepionka na wszystkie choroby oprocz oczywiscie wscieklizny Powinnam jeszcze dodać, że choroba chorobie nie równa... To, co piszę o terminach szczepień rzadszych, niż raz do roku odnosi się do niebezpiecznych chorób wirusowych w podstawowych szczepionkach. Wiele szczepionek dodaje do tych podstawowych szczepionki przeciw innym chorobom, najczęściej leptospirozie i koronawirozie. Obydwa te szczpeienia są z różnych powodów kontrowersyjne i według najnowszych badań odradza się ich w ogóle ich podawania. W każdym razie, np. szczeionka przeciwko leptospirozie, jeżeli w ogóle ma jakikolwiek skutek (co nie jest jasne), to na pewno nie na trzy lata, a raczej na jakieś pół roku. Więc jeżeli ktoś chce szczepić przeciwko tej chorobie (a choroba jest naprawdę bardzo niebezpieczna - sęk w tym, że szczepionka nie chroni przed tymi jej postaciami, które u psów występują), to powinien to robić osobno od reszty szczepień i dużo częściej.



tomcioh - 15-09-2004 10:02
tak wracając do sprawdzania ksiązeczek psów przez konduktorów . często jeżdze z psem na dłuższe trasy i powiem szczerze jeszcze ani jeden konduktor nie sprawdzał mi książeczki tylko bilecik był ważny!! Raz nawet bał sie wejść bo mi sie zasnęło a kaja sobie siedziała i patrzała na niego jak próbował wejść. w końcu sie obudziłam. a co do szczepienia przeciw wściekliźnie też wiem że sama szczepionka jest ważna 2 lata ale u nas trzeba szczepić co roku



BEBE - 29-09-2004 14:47
Troche sie juz pogubilam.Sluchajcie,jesli teraz uplywa 1 rok od ostatnieego szczepienia mojego 15miesiecznego psa to bezdyskusyjnie powinnam go zaszczepic na caly komplet wirusowych paskudztw.To bedzie jego pierwsze "dorosle" szczepienie a potem ewentualnie rzdziej.
I jek rozumiem waznosc szczepien nie uplynie pierwszego dnia po dacie
tylko jest jakas np.dwutygodniowa tolerancja.Czy dobrze rozumiem.
Ach i jeszcze jadno czy caly "set" szczepien przeciw wirus mozna laczyc
z frontline i czy on o tej porze roku jeszcze potrzebny.Nie ma obecnie mojej weterynarz i chcialabym sie w miare mozliwosci wstrzymac do jej powrotu a wiec odsunac cala akcje w czasie ale chce byc pewna ze to bepieczne.



Flaire - 29-09-2004 15:27

Troche sie juz pogubilam.Sluchajcie,jesli teraz uplywa 1 rok od ostatnieego szczepienia mojego 15miesiecznego psa to bezdyskusyjnie powinnam go zaszczepic na caly komplet wirusowych paskudztw.To bedzie jego pierwsze "dorosle" szczepienie a potem ewentualnie rzdziej. Dokladnie tak.

I jek rozumiem waznosc szczepien nie uplynie pierwszego dnia po dacie
tylko jest jakas np.dwutygodniowa tolerancja.
Nawet wiecej, niz dwutygodniowa. Dokladnie jak to jest to raczej malo kto wie (jesli w ogole ktokolwiek), ale raczej ta odpornosc bardzo powolutku spada, im dawniej bylo szczepienie. Tak sie kiedys uwazalo. Teraz, w zwiazku z tymi dlugoterminowymi badaniami, wedlug ktorych w ogole raczej nie spada, to wszystko sie troche pogmatwalo i to szczepienie po roku to raczej jest chyba po to, zeby sie upewnic, ze "dorosly" organizm z rozwinietym systemem imunologicznym zostal zaszczepiony...

Ach i jeszcze jadno czy caly "set" szczepien przeciw wirus mozna laczyc z frontline i czy on o tej porze roku jeszcze potrzebny. Mozna laczyc z frontlinem i frontline o tej porze roku jak najbardziej potrzeby - przeczytaj topik Jesienny atak babeszjozy, czy cos takiego. Podobno mozna przestac uzywac frontline jak na ziemi lezy snieg, ale poniewaz nawet w lutym byl przypadek babeszjozy - ja wole nie ryzykowac i bede uzywac caly rok!

Sitedesign by AltusUmbrae.