ďťż
Podobne
|
![]() |
Leki na sylwestra dla psiakow???Insomnia - 28-12-2004 20:05 kto z Was stosuje badz stosowal cos takiego? jaki efekt to powoduje? czy moze np.wplynac na wieksza sennosc psa? aha,i jaka jest cena takiego leku. Agnes - 28-12-2004 21:03 cena? napewno niska, nie pamietam dokladnie...ja dawalam stresnal - Becie sp nic nie pomogl, pies znajomej po tym gryzl wszystkich i przez 5 dni nie potrafil normalnie chodzic (lapy mu sie rozjezdzaly)...ja mam takie doswiadczenia... Teraz Azie nic nie daje - nie widze sensu...hukow sie nie boi poki co to po co faszerowac? o 24 pewnie bede z psem w lazience, wlacze radio na max i przykryje suke kocem - tak spedzilam 30 min w zeszlym roku z Beta (nie podalam jej leku) i bylo super - sunka spala ;) ale ja potem hcodzilam glucha po takim radiu hehe Olivia - 28-12-2004 21:14 ja nigdy nie podawałam mojemu sp. jamnikowi lekarst.teraz mam małą foxterrierke ma 2 miesiące nie wiem jak zareaguje wiec nie bede jej narazielekami faszerowac- zobacze pierwszą reakcje.ale w razie czego otule ją kocem i przytule do siebie. :) pozdarwiam :) kingula - 28-12-2004 21:20 Ja podaje Daszence Neospasmine i troszke sie po niej uspokaja :wink: Insomnia - 28-12-2004 21:26 u nas sprawa wyglada tak ze chcemy wyjechac na sylwestra pod warszawę-bysmy wrocili rano okolo 5-6 zapewne.Moje psy sie nie boja huków itd.,ale wtedy sa ze mna,nie mam po prostu pojecia jak sie zachowuja kiedy sa jakies huki czy strzaly a mnie nie ma w poblizu. Mysle,ze jednak nie podam im nic,beda we trojke wiec jakos sobie poradza,a jak troche psozczekaja to nic im sie nie stanie. Agnes - 28-12-2004 21:30 ja wlasnie z tego powodu zostaje w domu...razem z kolezanka ktora tez ma szczeniaka - to bedzie pierwszy Sylwester naszych psow i nie chce zeby siedzialy same...wole zostac, zobaczyc ich reakcje i jak bedzie ok to za rok mozna balowac :BIG: :drinking: ;) coztego - 28-12-2004 22:49 Insomnia, ja bym nie zostawiała psiaków samych... Może znajdź jakąś baby-sitter? Ja zostaję w domu ze względu na Kreskę, to jej pierwszy "dorosły" sylwester, a już widzę, ze się boi huków... (gówniarze ciągle strzelają w okolicy). NIe będę jej podawać leków, raczej wykorzystam sposób z łazienką i radiem. Tym bardziej, że Kreska lubi siedzieć w łazience 8) wendka - 28-12-2004 23:19 Moj pies potwornie sie boi fajerwerkow. Nie kombinuje z ludzkimi lekami bo one kompletnie nie dzialaja na mojego psa. U weta kupuje odpowiednia dawke sedanilu (tak to sie chyba nazywa) i daje mu na kilka godzin przed 12. Wszyscy znajomi psiarze, ktorzy podawali ten lek twierdzili, ze ich psy przespaly z 10 godzin jak zabite, moj akurat nie, aczkolwiek przysypial co chwila i az tak sie nie bal. A dawka na 30 kg psa kosztuje ok 10 zl. Wind - 28-12-2004 23:25 Wendka dobrze pisze. Sedalin (taka jest poprawna nazwa) sprawdza sie tak samo dobrze przy chorobie lokomocyjnej, co roznego rodzaju panikach. Moj pies nie boi sie wystrzalow, ale jazda samochodem przez np. 400 km to juz wysilek i stres nie do ogarniecia :( Dlatego 1/4 tabletki zalatwia sprawe i ratuje tapicerke ;) arnika - 28-12-2004 23:29 mój jamnior bał się bardzo jeździć samochodem. na uspokojenie dostawał hydroksyzynę. asher - 29-12-2004 00:17 A dawka na 30 kg psa kosztuje ok 10 zl. :o strasznie drogo... ja za dawke sedalinu na 60 kg (tabletki) zaplacilam niedawno 4 zl. wendka - 29-12-2004 00:57 :o strasznie drogo... ja za dawke sedalinu na 60 kg (tabletki) zaplacilam niedawno 4 zl. to sie wycofuje z tych informacji . Nie chce nikogo wprowadzac w blad :wink: tak samo jak mam problem z zapamietaniem poprawnej nazwy leku, to moglam miec tez problem z zapamietaniem ceny :D Sedalin na Sylwestra jest dla mnie bezcenny: tak jak dla Wind ratuje tapicerke w samochodzie, tak tez ratuje mnie i mojego kundla przed zawalem :wink: coztego - 29-12-2004 10:10 Sedalin na Sylwestra jest dla mnie bezcenny: tak jak dla Wind ratuje tapicerke w samochodzie, tak tez ratuje mnie i mojego kundla przed zawalem :wink: Nie straszcie mnie! Mam nadzieję, że nam łazienka wystarczy... :roll: Agnes - 29-12-2004 10:47 coztego tak jak napisalam - Beta sie potwornie bala hukow do tego miala padaczke (na tle nerwicowym tez mogla miec atak) i siedzialam z nia od 30 min do godzinyh w lazience - przykrylam ja kocem, na full radio i sunia spokojnie przespala:) co do leku, to moze pomylilam lek? bo chodzilo mi o lek kupowany o weta wiec moze sedalin? czy to takie niebieskie tabletki, albo malutkie biale? jak tak to wlasnie ten lek nie dzialal u mnie, a u kolezanki pies sie stal bardzo agresywny wendka - 29-12-2004 13:09 coztego: nie strasze, kazdy pies inaczej reaguje. Ja po prostu wiem, ze zadna lazienka, zadne radio nie pomoze mojemu, bo juz przerabialam temat np przy burzy. I dmucham na zimne. Agnes: sedalin to niebieskie tabletki. Jest do kupienia jeszcze inny lek, ktory ma dzialanie zblizone do relanium, z tym, ze wetka poznawszy mojego psa, powiedziala ze w jego przypadku nie poleca bo skutek moze byc zupelnie odwrotny do zamierzonego (zwiekszone pobudzenie, agresja) Lisi - 29-12-2004 14:25 Jest do kupienia jeszcze inny lek, ktory ma dzialanie zblizone do relanium, z tym, ze wetka poznawszy mojego psa, powiedziala ze w jego przypadku nie poleca bo skutek moze byc zupelnie odwrotny do zamierzonego (zwiekszone pobudzenie, agresja) Moja afganica dostała tego typu lek. Była bardzo pobudzona i nie trzymała moczu. :( Przelała mi puchową kołdrę i poduchę. Nie miałam pod czym spać. Musiałam kupić nową kołdrę. :-? Agnes - 29-12-2004 16:24 to wlasnie ten lek mialam...ja sie go juz po prostu boje - na pierwsze sylwestra nie chce faszerowac psa i mysle, ze jak pies nie reaguje jakos panicznie na huki to nie ma potrzeby - a po tym calym szalonym okresie zaczne psa przyzwyczajac do hukow poprzez strzelanie z tego typu "urzadzen" :) coztego - 29-12-2004 19:18 Przestałam przeklinać tych smarkaczy strzelających od kilku dni w okolicy... Widzę, że Kreska zaczyna się oswajać z hukami, już nie szczeka jak szalona po każdym wystrzale... Ale Sylwestra i tak spędzimy romantycznie w łazience 8) tufi - 29-12-2004 20:35 Bunia jest od kilku dni na stresnalu - wycisza ja ten ziolowy syrop. W Sylwestra dostanie sedalin - dzis kupilma za 1zl :) Od kilkunastu dni okupuje tez lazienke, ew. podszafie ;) Beri nic nie dostaje - nauczylismy ja, ze to nic strasznego i ze nawet toto fajne jest :0 Bigos - na razie jak cos huknie to udajemy wielka radosc albo ze nie slyszymy - w razie czego dostanie tez stresnal. Drugi rok z rzedu zostajemy w domu. Flaire - 29-12-2004 23:02 No a ja mam szczęście, bo mój obecny pies się huków nie boi. Więcej - w zeszłym roku obserwowała fajerwerki z balkonu :D . Jeden wybuchł jej niemal przed nosem to się cofnęła do mieszkania, ale potem znów wyszła, żeby popatrzeć. :D sota36 - 29-12-2004 23:13 My podajemy homeopatyki - krople walerianoheel - cos kolo25 zlotych moboj - 31-12-2004 12:15 za dwie tabletki Sedalinu zapłaciłam dwa dni temu 2 złote. i właśnie mam dylemat, czy dawać go psu. ona jakoś szczególnie tych huków się nie boi, siada w oknie i patrzy, ale w tym roku zostaje tylko z moimi rodzicami i nie mam pojęcia jak się będzie zachowywać. Wind - 31-12-2004 13:55 moboj, Jesli pies zacznie panikowac to rodzice sami moga podac mu tabletki. Zaczynaja dzialac bardzo szybko (15 - 20 min od podania). Marka - 31-12-2004 15:14 Hej! ja mam dwóch panikarzy w domu i w tym roku znowu podam Sedalin - bo psiaki są na niego bardzo podatne, zasypiają mocno i rano - jak jest po wszysktim - budzą się wypoczęte. Dla zainteresowanych - pozwalam sobie przekopiować tutaj fragment tekstu ze strony internetowej pewnej lecznicy, dotyczący tego tematu: "U zwierzaków nadmiernie bojaźliwych niestety trzeba zastosować środki farmakologiczne działające uspakajająco i nasennie. Obecnie na rynku jest kilka środków stosowanych w tego typu przypadłościach. Najczęściej używa się środek Sedalin zawierający promazynę. Jest on w formie tabletek lub żelu doustnego, który podaje się mniej więcej na godziną przed spodziewanym zagrożeniem. Innym środkiem jest diazepam, który występuje w weterynaryjnym leku Relanimal i ludzkim Relanium. Leki te są dosyć bezpieczne w stosowaniu u zwierząt młodych, nie obarczonych chorobami systemowymi. U zwierząt starszych powyżej 8 roku życia stosowanie ich bez wcześniejszego badania lekarskiego jest ryzykowne. Działanie tych leków wynosi kilka godzin i jest różne u poszczególnych osobników. Przy wybudzaniu mogą zaistnieć nieprzyjemne efekty uboczne a więc agresja, pobudzenie, szczekanie. Nie jest to ani częste, ani niebezpieczne więc tym bym się nie przejmował. Przeciwskazaniem do stosowania tego typu leków są choroby systemowe a więc niewydolność sercowa, wątrobowa, nerkowa. " Jeśli Wasze psiaki nie boją się zbytnio - to ja bym darowała sobie leki, bo przy zapewnieniu im bezpieczeństwa można wykorzystać tą "okazję" do przyzwyczajania psa do takich zjawisk - np. częstować go smakołykami, żeby sobie dobrze na przyszłość taką sytuację kojarzył. Ale jeśli psy zachowują się tak panicznie jak moje (biegają jak oszalałe, nie dają się przywołać, nie reagują na najlepszą kiełbaskę podstawioną pod nos, trzęsą im się wszystkie mięśnie i oczy wychodzą z orbit) to wiem już, bo pytałam doświadczonego tresera, że nie można ich tego "oduczyć" - pozastają leki. Cenne informacje na ten temat są także na stronie http://www.vetopedia.pl/index.php?mo...icle&pageid=12 moboj - 31-12-2004 15:34 zdecydowaliśmy jednak, że Mika tabletki nie dostanie. skoro nie boi się huku petard jakoś bardzo to nie będę jej faszerować chemią. tufi - 31-12-2004 16:25 Bunia rano dostala niewielka dawke stresnalu - bo tak juz wariuja z petardami :evil: O ktorej podajecie sedalin? Tak, zeby najlepiej dzialal? Ze na czczo to wiem, ale kiedy jest najlepszy czas reakcji na lek? wendka - 31-12-2004 16:48 Ja podam chyba ok 21.30 . Jak usnie to juz nie wstanie przez kilka godz. Na szczescie u nas pada :D i dzieciaki nie strzelaja jeszcze az tak bardzo. I zapowiadane sa jeszcze wieksze deszcze :D :D W tamtym roku od poludnia cos strzelalo i moj pies byl tak poddenerwowany ze nie zasnal w ogole przez cala noc po maksymalnej dawce. Za to caly nastepny dzien sie slanial i odsypial :evil: Znajomi zwykle podaja ok godziny przed najwiekszymi fajerwerkami. Marka - 31-12-2004 17:41 Ja daję podstawową dawkę ok. 22.00, a po godzinie (czyli na godzinę przed północą) sprawdzam reakcję - jak mocno śpią to OK, a jak się budzą na mój widok i wykazują aktywność (próbują wstawać, chodzić) to podaję jeszcze jedną dawkę. U mnie niestety też już się odbywają próby generalne, ale na razie stosuję tylko radio :-) nice_girl - 31-12-2004 18:54 Klio, na szczęscie, jest dość spokojna. Kiedy ostatnio dzieciaki bawiły sie petardami(we wrześniu), reagowała okropnie- była wystraszona, chowała się, próbowała nawet wejść za kanapę(za nią jest ściana). Jednak teraz nie mamy żadnych problemów. :D Mam nadzieję, że sie to nie zmieni. Wszystkim Waszym psiakom życzę spokojnej sylwestrowej nocy. :wink: coztego - 01-01-2005 10:27 Poszło nam świetnie! :D Kreska była bardzo dzielna ;) Przez cały wieczór miałyśmy głośno włączony telewizor, dzięki czemu nie zrywała się i nie szczekała na każdy daleki wystrzał, tylko na te najbliższe. Okazało się, że najlepszym sposobem na uspokojenie, kiedy się rozszczeka jest stanowcze przywołanie jej. Tuż przed północą zaczęli strzelać ostro- schowałyśmy się do łazienki i tam przy Rolling Stones bawiłyśmy się jej ulubioną piłeczką. Ok. 0:20 wyszłyśmy z łazienki, TV wciąż był dość głośno puszczony, jeszcze chwila zabawy z piłeczką, mały trening posłuszeństwa z nagrodami i zrobiło się na tyle spokojnie w okolicy, że Kreśka poszła spać. 8) A teraz wyje jak opętana, bo dzwony biją w pobliskim kościele.... :lol: Insomnia - 01-01-2005 11:59 ja moim psiakom w koncu nic nie podałam.Przespały całego Sylwestra :-) pomimo tego ze huki były straszne i spały przy samym oknie.Na chwile tylko oczka otworzyly i nic,zero reakcji.Jakies dziwolągi mam chyba ;-) Flaire - 01-01-2005 12:02 Jakies dziwolągi mam chyba ;-) Eeee tam, zaraz dziwolągi :wink: . Misia też przespała, jak zwykle. :D ana - 01-01-2005 12:19 U mnie też było spokojnie, zastanawiałam się jak moja sunia to zniesie, bo to jej pierwszy Sylwester. Taya była nieco zdziwiona i obserwowała co się dzieje, ale nie bała się. Po jakims czasie te ciagłe wystrzały ja znudziły i poszła spać :wink: Insomnia - 01-01-2005 12:33 nio moich maleństw to tez byla pierwsza "zabawa sylwestrowa" i sie dziwilam ze sie nie bały.Co prawda Vena patrzyla chwilke badawczo na okno i nasłuchiwała huki i nie wiedziala za bardzo czy ma mnie bronić i pilnowac czy nie zwracac uwagi.Pozniej nadal chciala tak patrzec badawczo,az jej stopniowo głowa opadala bo spać jej sie chciało,aż w koncu poległa już całkowicie. PALATINA - 01-01-2005 16:15 Moje PONki przezyły sylwestra bezproblemowo -Nic nie zrobiło na nich wrażenia. Nie spały, ale też niczego sie nie bały. Niestety Mikusia (11 kundelek moich rodziców) od zawsze panicznie się boi wystrzałów. W tym i w zeszłym roku na kilka godzin przed północą dostała chloropromazynę i wyglądała, jak pijana. Nie wiedziała, co się wokół niej dzieje, a potem zasnęła i spała twardo aż do rana. Spokojne chrapanie było fantastyczne po tym, co przechodzi bez leków! Agnes - 01-01-2005 16:18 Azy to byl pierwszy Sylwester u nas - przed 24 ciagle bawila sie ze Stichem, potem oba padly, a o 24 staly na balkonie i podziwialy petardy :) PALATINA - 01-01-2005 16:22 Moja Jagna tez przezywała sylwestra po raz pierwszy, Czata drugi... Cieszę sie, że one sie nie boją. to naprawdę ogromny kłopot, kirdy pies tak panikuje, a człowiek nie bardzo wie, jak mu pomóc... Serce sie kraja... kinia_w - 01-01-2005 18:52 Muszkieter trochę się przestraszył, bo pierwsze mocniejszy petardy wybudziły go, a ledwo co usnął. Ale potem znalazł sobie inne miejsce do spania, wymościł poduchę na przeciwko otwartych drzwi balkonowych, z których był piękny widok na te wszystkie cuda i oglądał sobie. Potem mu się znudziło i poszedł spać. Myślałam, że będzie gorzej :) mrowka - 02-01-2005 02:35 Mejk dostal jakis syrop (zapomnialam jak sie nazywa :oops: ) i to chyba gorsze bylo niz bym mu nie podala.. Pies sie meczyl i wszyscy dookola. Byl bardzo pobudzony, chcial grysc wszystko co popadnie.. Do dzisiaj jest jakis dziwny.. Nie wiem czy to po tym srodku czy cos innego mu zaszkodzilo, ale mam nadzieje ze szybko mu przejdzie. Agnes - 02-01-2005 11:52 mrowka - tak jak pies mojej znajomej po sedalninie - takie same objawy, do tego nie potrafil sam normalnie chodzic przez chyba 5 dni :( a uraz do schodzenia po schodach mial dluuugo :( coztego - 02-01-2005 12:29 Każdy lek uspokokajający trzeba wypróbować na piesku kilka tygodni przed Sylwestrem. Zobaczyć reakcję, ustalić dawkę... Żeby nie było niespodzianek... :roll: Marta/Poznan - 02-01-2005 17:13 dla mojego psiaka Sylwester to nie bylo mile przezycie lecz niesamowity stres! a ze Roxi jest u nas dopiero od ponad miesiaca nie wiedzielismy jak zareaguje (tymbardziej,ze poprzedni psiak przepadal za petardami i sylwestrowym hałasem! :BIG: ) jednak ona nie! kilka dni przed Sylwestrem juz miala problemy z zalatwianiem sie i nie chciala wcale wychodzic na dwor-tak strasznie sie bala! w ostatniej chwili zwrocilismy sie o pomoc do weterynarza, bo strasznie :o sie bala :shock: im czestrze byly "wybuchy"! przepisal nam SEDALIN i wyprobowalysmy wieczorem przed sylwetrem jak zareaguje na ten lek i bylo tak jak mowil weterynarz-uspokoila sie,nie reagowala na halas,byla senna i apatyczna=bo takie wlasnie jest dzialanie tych tabletek. Dzieki temu Roxi Sylwestra zniosla jakby to ujac z... obojetnoscia i absolutnym brakiem zainteresowania,a o to nam chodzilo by sie nie stresowala :nerwy: w Nowym Rok wszystko wrocilo do normy :lol: i wszystko jest juz OK! :thumbs: takze nie mozna mowic,ze tabletki uspokajajace sa zle-bo w naszym przypadku okazaly sie zbawienne,nie dla nas ale dla Roxi bo oszczedzilo jej to nerwow i ciaglego chowania sie pod biurkiem :biggrina: mrowka - 02-01-2005 17:21 Każdy lek uspokokajający trzeba wypróbować na piesku kilka tygodni przed Sylwestrem. Zobaczyć reakcję, ustalić dawkę... Żeby nie było niespodzianek... :roll: Mam nauczke, ale szkoda ze pies na tym cierpial :( Agnes Mejk juz wraca do siebie, jest znacznie lepiej juz wczoraj moge nawet powiedziec, ze juz jest ok. Schodow naszczescie sie nie boi (w sylwester spadl z 5 schodow, ciagle sie rozjezdzal). Marta/Poznan - 02-01-2005 17:27 mrowka... z rozjezdzaniem zgadza sie,moja tez nie zabardzo mogla ustac na nogach tylko weterynarz nas o tym uprzedzil,ale Ciebie chyba nie? podalismy jej lek gdy juz wiedzielismy ze nie wyjdzie w najblizszym czasie na dwor tylko bedzie lezec w swoim koszyczku... my tez nie wyprobowalismy wczesniej dzialania leku,bo nie bylo kiedy (lek kupilismy dzien przed sylwestrem) ale bylismy dobrze poinstruowani co do jego dzialania i nie dzialo sie nic o czym bysmy wczesniej nie wiedzieli...mam nadzieje,ze Twoj psiak ma sie juz dobrze :kciuki: pozdrawiam :hand: coztego - 02-01-2005 18:28 takze nie mozna mowic,ze tabletki uspokajajace sa zle-bo w naszym przypadku okazaly sie zbawienne Nikt nie mówi, że są złe. :niewiem: Tylko, że jeśli pies nie boi się panicznie to nie trzeba go faszerowac chemią. W moim przypadku wystarczyła "łazienka i Rolling Stones"... Dzięki temu, że różni idioci strzelają już przed Sylwestrem- można sprawdzić jak pies reaguje i się przygotować :fadein: No i dobrze jest lek wypróbować, na szczęście Twój pies zareagował na leki jak należy ;) Gratuluję udanego Sylwestra 8) Agnes - 02-01-2005 19:44 tak jak coztego napisala - nikt nie mowi ze sa zle...ale strasznie duza czesc osob nagle zaczela kupowac leki na sylwestra, a przede wszystkim sedalin. Warto przemyslec czy w ogole trzeba psa faszerowac tabletkami i pamietac ze leki tego typu nie dzialaja uspokajajaco na kazdego psa. Niestety spora czesc ludzi o tym zapomina i wszyscy leca do weta po lek...Nie ma tez potrzeby dawania lekow jesli pies sie hukow nie boi a tacy wlasciciele tez sa Marta/Poznan - 03-01-2005 13:50 w przypadku mojego psiaka chodzilo o to,ze ona tak sie bała huków, że nie mogła sie "zalatwić",a to już JEST poważny problem, bo nie robiła "siusiu ani kupki" przez ponad 24h :o po zażyciu tabletek była spokojniejsza i mogła się "wypróżnić" i nie uważam by to było cytuje:"faszerowanie chemią" ale jak widać każdy z nas ma innego pieska,inne problemy i inne podejscie do różnych spraw... gordonka - 03-01-2005 14:06 Mam dwie sunie i jedna dostaje tabletki przed sylwestrem,ale po to ,by nie trzesla sie pod stołem i nie chodziła po ścianach ze strachu Jest troszkę otępiała ale nie trzesie sie.Druga jak to mówie jest idioto-odporna na peterdy,nie interesują ja wogóle.Musze wam powiedzieć ,że mam setery psy myśliwskie po próbach polowych gdzie muszą w pierwszej kolejności zaliczyć próbę strzału i zaliczyły ją Agnes - 03-01-2005 15:20 zgadza sie i to staram sie przekazac a tu juz sie rozpedzilas - chyba nas zle zrozumialas :wink: mrowka - 03-01-2005 16:31 mrowka... z rozjezdzaniem zgadza sie,moja tez nie zabardzo mogla ustac na nogach tylko weterynarz nas o tym uprzedzil,ale Ciebie chyba nie? podalismy jej lek gdy juz wiedzielismy ze nie wyjdzie w najblizszym czasie na dwor tylko bedzie lezec w swoim koszyczku... my tez nie wyprobowalismy wczesniej dzialania leku,bo nie bylo kiedy (lek kupilismy dzien przed sylwestrem) ale bylismy dobrze poinstruowani co do jego dzialania i nie dzialo sie nic o czym bysmy wczesniej nie wiedzieli...mam nadzieje,ze Twoj psiak ma sie juz dobrze :kciuki: pozdrawiam :hand: Niestety nikt nie nie uprzedzil-weterynarz nic nie powiedzial :roll: Naszczescie byly kolezanki, ktore mnie uspokoily.. Bez nich nie wiem co bym zrobila. Juz mi sie slabo robilo jak widzialam Mejka w takim stanie. Pozdrawiam :) dagaz - 03-01-2005 17:35 Są psy,które są przerażone i albo trzeba je wcześniej przyzwyczajać do hałasów,albo dać leki.Tym co się boją chemii polecam homeopatyczny Borax D3,podaje się już 2 tyg. przed Sylwestrem 3x dziennie po 5 granulek.Mój poprzedni nie bał się strzałów obecny boi się głośnych petard słabszych nie zauważa.Sylwestrowe strzelanie przeżył głównie pod stołem.Na drugi dzień,jak zawsze, ludzie krążyli w poszukiwaniu swoich wystraszonych psów,które się porozbiegały po osiedlu,więc lepiej leki. Pies znajomych dostał od weta Luminalum(syrop) podaje się go tez dzieciom,więc chyba bezpieczny. Sonix - 28-12-2006 17:28 Odswierzam wątek ;) Sonia tez panicznie boi sie stzalów i sylwester to istny horror...Wet dał nam Sedalin (kurcze drogo zapłaciłam w porównaniu z wami :crazyeye: prawie 15 zł za 4 tabletki), ale ten Forte/ 35 mg, a suka wazy niecałe 10 kg :roll: Dzisiaj chcielismy wypróbowac, wiec dalismy jej 1/3 tabletki i po kilku minutach pies zrobił sie apatyczny, słaniał sie na nogach, oczy na wpół otwarte. Kiedy byl wystrzał zatrzesla sie minimalnie, ale nie próbowala odejsc do szafy :multi: W najblizsze dni będzie napewno duzo strzalów, jednak zdecydowalam ze nie bede jej tego dawac, bo jakos damy rade, a po tym srodku jest jedną lapą na tamtym swiecie i szkoda nam psa :-( Damy dopiero na sylwestra i mam nadzieje ze zniesie go dobrze :p Pozdrawiamy i zyczymy udanego i spokojnego dla psiaków nowego roku ;) agusiaaa-14 - 28-12-2006 23:29 Witam ! mam troszke gorszy problem bo moj psiak ( 5 letni labek ) jest chory na padaczke. Przumuje Luminal i Lamitrin. Co z tego wiem Luminal tez jest uspakajajacy ale boje sie ze w sylwestra pod wplywem tych hukow psiak moze dostac padaczki wkoncu wystarczy ze sie wystraszy a to ma wplyw na to ze moze dostac atak :( W sumie on nigdy sie nie bal ale w 2 dzien swiat gdy siedzielismy przy stole jakies dzieciaki na dworzu strzelily petardami pies tak sie wystraszyl zaczal biegac skomlec i szczekac az cala rodzina niewiedziala co sie dzieje... Przytulilam go mocno i sek poczekalam az sie uspokoi... Boje sie ze w sylwestra jak zaczna strzelac petardami to sie za bardzo wystraszy.. :( Na sylwka wychodze z domu-pies sam nie bedzie beda moi rodzice. Ale chcialabym zapobiedz niepotrzebnemu atakowi, jak myslicie jak moge ulatwic mojemu psiakowi przetrwac te wystrzalowa noc? kingula - 29-12-2006 21:32 Mi (a w zasadzie mojej mamie) wetka dala dzis Hydroxizinum dla psiakow, czy ktos z Was to kiedys stosowal? Ja pierwsze slysze o tym leku :roll: weszynoska - 29-12-2006 21:37 my też od dziś podajemy hydroksyzynę ale wet przepisał ludzką do kupienia w aptece mamy dawać 1 dziennie kingula - 30-12-2006 11:16 Niejasno napisalam, ta nasza tez jest "ludzka". Weszynoska a jakiego masz psa? Mi dla samoyeda wyliczyla ok.4 tabletek :crazyeye: Wazy 35kg. Nie wiem czy ta hydroxixina wystepuje w "roznej mocy", my mamy 5. weszynoska - 30-12-2006 11:18 ojej nie wiem jaką mamy tabletkę ( tzn jakiej mocy) córka się tym zajmuje a jej na razie nie ma a psiak to owczarek belgijski czyli też tak około 25 kg ale wet kazał dawać po jednej kingula - 30-12-2006 12:31 Oj pomylilo mi sie, my mamy Hydroxizinum 25 mg a nie 5. weszynoska - 30-12-2006 13:08 już wiem :lol: 2x dziennie po 25 mg czyli 5 tka na psa 25 kg tak przepisał wet ale myslę, że psy i tak będą się bać tylko może to pomoże na panikę siekowa - 30-12-2006 15:27 Ja dziś dostałam od wetki Sedalin,którego wcześniej się obawiałam.Mój pies waży ok.12kg i wetka zaleciła dać 2tabletki co 4godziny.O jakiejś 13.20 dałam mu jedną tabletke aby sprawdzić jak będzie na nią reagował.Mocnego snu nie ma a gdy wcześniej chodził to dosyć chwiejnym krokiem.Nie chciałabym wiedzieć jaki jest po dwóch tabletkach dlatego jutro dostanie jedną i zamknę go w małym pomieszczeniu z muzyką.Chyba nie będzie źle. julita104 - 30-12-2006 16:08 przejrzałam ten i podobne wątki moje psy zawsze były dzielne w sylwestra radyjko + łazieneczka (tańce z pancią wokół pralki :P) ale w tym roku jest kiepsko :shake: Gówniarze biegają od dwóch dni i strzelają, najgorsze ze blisko psów. Dzis juz nie chcieli wyjsc na dwór. Nie chce stosowac przez kilka dni mocnych leków, vet polecił stresnal podałam narazie pół dawki to poszli spac :-o (ale to moze tez zmeczenie po spacerze i stres po vecie i ostatniej dawce antybiotyku). Mam nadzieje ze pomoze a i zbytnio nie zmuli psow bo musze dawac az do 1 stycznia wieczorem (non stop beda strzelac jak znam zycie) Sihaja - 30-12-2006 18:43 Tak sobie czytam wątek... Mój poprzedni pies bardzo się stresował. Nie pomagała łazienka ani radio. Siedział roztrzęsiony nasłu****ąc kiedy kolejny strzał. Dlatego uważam, że jeśli pies męczy się z powodu stresu, to podanie mu kilku tabletek zaszkodzi mniej. Agusiaaa-14: Dla psiaka z padaczką leczonego luminalem, żeby Ci nie przyszło do głowy zwiększyć dawki. Ten lek uspokaja, ale po dużych dawkach pies może się nigdy już nie obudzić. Najlepiej poradź się jeszcze weterynarza. W przypadku takiego leczenia stosowanie czegokolwiek uspokajającego na własną rękę jest ryzykowne. I mam pytanie: czy leki homeopatyczne działają? - pytam z ciekawości. W tym roku zapowiada się lepiej: pięciomiesięczna Korlat nie boi się pojedynczych strzałów, więc może będzie ok. AnnaM - 31-12-2006 12:07 Moja siostra swojej suni daje ziołowe tabletki uspokajające (dla ludzi) i Sabcia spi po nich ;) a moja Judka... no ciekawe jak to bedzie... to pierwszy jej sylwester :) BooBC - 31-12-2006 15:49 AnnaM możesz podać nazwe tych leków (ważne), wcześniej nie pomyślałam i nie kupiłam leków psich .... wet zamknięty .... błagam .... Może ktoś ma inne leki które mogę dostać w aptece i podać psu ?!? Pozdrawiam palma BooBC - 31-12-2006 16:45 Kupiłam leki ziołowe Nervomix (doradziła mi pani w aptece, chodź pani za mną mówiła inne (ma też psa) ale aptekarka się oburzyła i coś takiego ,,może się zamienimy?!?'') co o tym leku sądzicie.... Boogie dostała 1 kapsułke, ale narazie nie widzę zmian kingula - 31-12-2006 17:09 Palma my mamy Hydroxizinum 25mg ponoc jeest bez recepty, dziala lagodnie, dajemy psu 35kg 4 tabl dziennie, tyle ze juz od piatku. nathaniel - 31-12-2006 17:45 My dostaliśmy takie małe niebieskie tableteczki (nie pisze nazwy na opakowaniu...a to sedalin) , 2 tabletki dostał i powoli się uspokaja...hmm... no taki przymulony bardziej jest. Przed chwilką był głośny huk, znowu histeria..... :placz: julita104 - 31-12-2006 18:46 My dostaliśmy takie małe niebieskie tableteczki (nie pisze nazwy na opakowaniu...a to sedalin) , 2 tabletki dostał i powoli się uspokaja...hmm... no taki przymulony bardziej jest. Przed chwilką był głośny huk, znowu histeria..... :placz: u nas tez tragedia bo konsultacji z vetem stwierdzilismy ze syrop nie wystarczy moje psy od 3 dni spedzaja na spacerze po max 2 minuty wstrzymuja siku i kupki do granic mozliwosci dzis vet zalecil hydroxizinum, jest ciut lepiej, choc nadal spacerowac nie chca. gowniarzy spod bloku poprzeganialam, to w domku jest ok-bawia sie biegaja, jedza, ale o spacerach nie ma mowy. objawow przymulenia nie widze, tyle tylko ze przestali sie non stop telepac i ziajac i to mnie bardzo cieszy. No i te dwie minuty na dworzu to chodza lub biegna do domu, a wczesniej siadali w miejscu i ataku trzesawki dostawali. szkoda ze moje psy nie potrafia zalatwiac sie do kuwetki :( Nie musialy by dzis z domu wychodzic i byłby luzik, a tak to sikanko w stresie - pies i pancia kulą sie pod krzakiem. I to juz kurcze 3 dni, jeszcze pewno ze dwa beda strzelac u mnie jest strzelanina non stop od 10 rano :mad: Gdyby to byla tylko godzinka okolo polnocy to z bogiem sprawa, a tak to masakra :( małyskrzat - 31-12-2006 20:56 u nas tez tragedia bo konsultacji z vetem stwierdzilismy ze syrop nie wystarczy moje psy od 3 dni spedzaja na spacerze po max 2 minuty wstrzymuja siku i kupki do granic mozliwosci dzis vet zalecil hydroxizinum, jest ciut lepiej, choc nadal spacerowac nie chca. gowniarzy spod bloku poprzeganialam, to w domku jest ok-bawia sie biegaja, jedza, ale o spacerach nie ma mowy. objawow przymulenia nie widze, tyle tylko ze przestali sie non stop telepac i ziajac i to mnie bardzo cieszy. No i te dwie minuty na dworzu to chodza lub biegna do domu, a wczesniej siadali w miejscu i ataku trzesawki dostawali. szkoda ze moje psy nie potrafia zalatwiac sie do kuwetki :( Nie musialy by dzis z domu wychodzic i byłby luzik, a tak to sikanko w stresie - pies i pancia kulą sie pod krzakiem. I to juz kurcze 3 dni, jeszcze pewno ze dwa beda strzelac u mnie jest strzelanina non stop od 10 rano :mad: Gdyby to byla tylko godzinka okolo polnocy to z bogiem sprawa, a tak to masakra :( Julita spróbuj się "pobawić w szukanie"- super sprawa i powinno zadziałać. Do tej pory moja Majuta nie reagowała ale obserwując starszą chyba się nauczyła-jak na razie śpi a starsza panikuje:-( o północy rozpoczynamy zabawę.. BooBC - 31-12-2006 22:47 A ja nie wiem jak moje skarbeczko się czuje :placz: :placz: :placz: BeataSabra - 02-01-2007 21:15 Palma my mamy Hydroxizinum 25mg ponoc jeest bez recepty, dziala lagodnie, dajemy psu 35kg 4 tabl dziennie, tyle ze juz od piatku. Na recepte Moja Sabra po hydroxyzynie nie trzyma moczu leje jak fontanna. Sedalin u niej działa na drugi dzień przez 3 dni łazi jak naćpana. Syrop z melisy jej baaaaaaaardzo smakuje ale nie działa. Ech było ciężko (ciut lepiej niż w naszym domu ) Następny sylwester chyba spędzimy w piwnicy albo na wsi zabitej dechami BooBC - 05-01-2007 14:14 Mi rodzice powiedzieli że ninia spała :multi: |
![]() |
|
| Sitedesign by AltusUmbrae. | ||||