ďťż
Podobne
|
![]() |
Greenies - Zabójcze PrzysmakiIras - 12-01-2006 00:26 GREENIES - zabójcze przysmaki TO NIE JEST SPAM PATIszon - 12-01-2006 00:32 A mnie to poki co wyglada na spam! Niczym nie poparte twierdzenia! Dajcie jakies dowody, badania, wyniki testow.... :niewiem: Iras - 12-01-2006 00:34 spojrz na sklad, obejrzyj strony, dowiedz sie jak trawia psy, a sama dojdziesz do odpowiednich wnioskow... a jeśli przeszkadza link, to moge to przerobic... PATIszon - 12-01-2006 01:21 Sorki, ale to mi wyglada na jakas prowokacje i to tandetna.... Spojrzcie tylko nan te teksty: A jakies badania, testy, wyniki? karenina - 12-01-2006 02:06 Cóz, spam, nie spam, fakt, ze moje psiuty dostały greenies w prezencie od sklepu zoo przy okazji duzych zakupów, i problem u dwóch z qpą był. Dośc długo na nią czekaliśmy tak powiem. ( a psy są jak zegar atomowy, okreslona godzina i normalnie qpa wychodzi. Tu wyszła dwa cykle pozniej, wielka zielona i nieziemsko smierdzaca. I taka niestrawiona własnie. I nie dałam im po mega greenies, dostały po tym najmniejszym, wiec nie powinno być kłopotu. Chyba zostane przy swojskich kościach, uszach, żwaczach i inych penisach. Mokka - 12-01-2006 08:06 Moje od czasu do czasu dostają greenies, ale nigdy nie było żadnego problemu z kupami ani z niczym innym. Kupsko jest zielone, bo taki kolor gryzaka, po marchewce kupkamy na pomarańczowo, po buraczkach - na buraczkowo. :lol: Iras - 12-01-2006 08:53 na zielono, bo chlorofil nie jest trawiony, po marchewce na pomarańczowo - o ile marchewka jest starta - bo jeśli ni to będzie po prostu kupa z kawałkami marchewek, podobnie z burakami cytat ze strony tego syfu - skoro jest ponoć "całkowicie" bezpieczny to po co by cos takiego pisali...hmm ciekawe... a wiec trzeba zrobic z psa krowe i pilnowac zeby wszystko dobrze przezul i nie polknal nieco wiekszego kawalka... Draczyn - 12-01-2006 11:37 na zielono, bo chlorofil nie jest trawiony, po marchewce na pomarańczowo - o ile marchewka jest starta - bo jeśli ni to będzie po prostu kupa z kawałkami marchewek, podobnie z burakami cytat ze strony tego syfu - skoro jest ponoć "całkowicie" bezpieczny to po co by cos takiego pisali...hmm ciekawe... a wiec trzeba zrobic z psa krowe i pilnowac zeby wszystko dobrze przezul i nie polknal nieco wiekszego kawalka... U mnie wszystkie 9 psow dostało te zielone kosteczki i dwa z nich maja na nie widocznie jakieś uczulenie, bo okrutnie sie pochrowaly. Zaczęły sie maksimalnie slinic i troche się odwodnily. Przestraszylam sie okropnie , bo trwało to ok 8 godzin. Juz mialam jechać do weterynarza, ale przyszla moja córka, która jest wetem , aaplikowała jakieś leki i przeszło. Więcej nie będę ryzykować:diabloti::diabloti: Chyba zapomniałam wyłączyć automatycznego powiadomienia, a aby to zrobić musiałam napisać ten zbyteczny post:mad::mad: Lagunka - 12-01-2006 12:43 Moje od czasu do czasu dostają greenies, ale nigdy nie było żadnego problemu z kupami ani z niczym innym. Kupsko jest zielone, bo taki kolor gryzaka, po marchewce kupkamy na pomarańczowo, po buraczkach - na buraczkowo. :lol: Mokka, przecież to wolny wybór każdego z nas czy poda greenies swojemu psu :) Jednak dla mnie co najmniej zastanawiające jest, ze osoby będące na stałe w USA tak bardzo przed nimi przestrzegają. W Polsce greenies dopiero wchodzą na rynek, w Stanach już wiele psów się ciężko pochorowało, niektóre zmarly po spożyciu tego "przysmaku" Ponieważ u nas sprzedawane są również przez wetów i intensywnie reklamowane, obawiam się, ze niedługo i w Polsce pojawią się pierwsze tragiczne przypadki. Ja wiem, ze moje psy nie dostaną greenies, ale każde z nas decyzję musi podjąć samodzielnie. Poniżej przeklejam z molosów post dziewczyny na stałe mieszkającej w USA i znającej problem. Post przeklejam za zgodą Autorki :) Nie działa mi opcja edycji, więc dopisuję wyjaśnienie : Pisząc " Ponieważ u nas sprzedawane są również przez wetów i intensywnie reklamowane, obawiam się, ze niedługo i w Polsce pojawią się pierwsze tragiczne przypadki." - miałam na myśli, ze sprzedaż przez lekarzy weterynarii i reklamowanie w prasie kynologicznej powodują, ze produkt wydaje się bezpieczny i nie wzbudza niczyich podejrzeń, dlatego kampania jest tak niebezpieczna, w świetle wypadków, które miały miejsce w USA. Mokka - 12-01-2006 14:55 Mokka, przecież to wolny wybór każdego z nas czy poda greenies swojemu psu :) Jednak dla mnie co najmniej zastanawiające jest, ze osoby będące na stałe w USA tak bardzo przed nimi przestrzegają. W Polsce greenies dopiero wchodzą na rynek, w Stanach już wiele psów się ciężko pochorowało, niektóre zmarly po spożyciu tego "przysmaku" Ponieważ u nas sprzedawane są również przez wetów i intensywnie reklamowane, obawiam się, ze niedługo i w Polsce pojawią się pierwsze tragiczne przypadki. Ja wiem, ze moje psy nie dostaną greenies, ale każde z nas decyzję musi podjąć samodzielnie. Poniżej przeklejam z molosów post dziewczyny na stałe mieszkającej w USA i znającej problem. Post przeklejam za zgodą Autorki :) Nie działa mi opcja edycji, więc dopisuję wyjaśnienie : Pisząc " Ponieważ u nas sprzedawane są również przez wetów i intensywnie reklamowane, obawiam się, ze niedługo i w Polsce pojawią się pierwsze tragiczne przypadki." - miałam na myśli, ze sprzedaż przez lekarzy weterynarii i reklamowanie w prasie kynologicznej powodują, ze produkt wydaje się bezpieczny i nie wzbudza niczyich podejrzeń, dlatego kampania jest tak niebezpieczna, w świetle wypadków, które miały miejsce w USA. Nie jestem obrońcą greenies, bo ani mnie grzeją ani ziębią, ale nie raz byłam świadkiem takich właśnie wielkich nagonek na coś/kogoś, które to nagonki okazywały się chybione. Z tymi gryzakami moje psy maja do czynienia juz od kilku lat i nigdy nie było problemów. Właśnie rozmawiałam z osobą, która dziś rano przyleciała ze Stanów i tam, w kręgu psiarzy , owszem spotkała się ze "sprawą greenies", ale tam mówi się o tym jako o plotce i biciu piany. Ponoć "ta sprawa" nie jest tam traktowana poważnie, tylko jako ciekawostka. tufi - 13-01-2006 00:14 Ja dostalam greenies na wystawie w Poznaniu. Najmniesza sunia wymiotowala po nim mocno, choc to ona dokladnie wszystko gryzie, a bulle polykaja. Nie pamietam, jak bylo z kupkaniem... asher - 13-01-2006 16:28 Kurczę, muszę spróbować tych greenies ;) (w sensie dac psom, sama konsumować nie zamierzam ;) ) Flaire - 13-01-2006 17:04 Oto co strona snopes.com, która weryfikuje (lub nie) tzw. "urban legends", czyli plotki najczęściej ropowszechniane przez email, ma do powiedzenia na ten temat: Status: Undetermined. Jeszcze z artykułu na stronie stacji tv z Seattle, która wszczęła tę sensacje (oczywiście na samym dole, gdyby mogli, to napisaliby małymi literkami): "Vets say nearly all dog treats, chews and toys can make your pets sick." Tak więc dla mnie, jak na razie, ten topik to powtarzanie zaszłyszanej, nie potwierdzonej informacji, czyli plotka. A definicja spamu na forum to powielanie tej samej informacji w wielu miejscach, tak jak to ma miejsce w tym topiku. Akurat to miejsce tutaj może być na ten temat najodpowiedniejsze, ale pisanie tego samego na wielu rozmaitych topikach, tak jak to obecnie ma miejsce, to na pewno spam. Ka$iaN. - 16-01-2006 16:04 Moje psy dostaja greeniesy, koty rowniez. Nie zauwazylam jak dotad żadnych niepokojących objawów. Oba moje psy maja baaaardzo wrażliwy przewód pokarmowy i wszystko co zjedza, a co nie nadaje sie do obrobki w ich brzuchach, jest zwracane. Po zielonych gryzakach nigdy nie bylo problemow - żadnych wymiotów, zaparć czy biegunek. Jesli zas chodzi o zadlawienia - bardzo latwo zadlawic sie czymkolwiek - ostatnio np. kawalkiem patyka na spacerze... Zwracam baczna uwage na to co moje zwierzaki jedza, wiec greeniesy obserwuje rowniez i mam nadzieje, ze obedzie sie bez sensacji. Natomiast w artykulach do ktorych linki zostaly podane nie ma zadnych konkretow...Takie puste slowa nie wnosza niczego do dyskusji, a szkoda bo byc moze warto dowiedziec sie czegos nowego... Pozdrawiam julita104 - 17-01-2006 20:01 hmm ciekawe Moj Tofik ma wrazliwy przewod pokarmowy , do tego jest bardzo wybredny a greenieski wcina jak szalony Tolka to zrzera wszystko, wiec nic dziwnego, ze to tez, ale wyraznie jej smakuje Z kupkami zadnych rewelacji. Tak im to smakuje, a wiadomo jak u yorkow z zebami - kamieniem jest nieciekawie, to chetnie kupowałam. teraz sama nie wiem :( arima - 23-01-2006 16:51 Wysłałam maila do dystrybutora i dostałam odpowiedz Skrzeszewo Żukowskie, 20.01.2005 Szanowni Państwo, W związku z pojawiającymi się ostatnio pytaniami dotyczącymi strawności i zastosowania produktów Greenies, chcielibyśmy odpowiedzieć na wszystkie Państwa wątpliwości: • Nie było dotąd wycofywania Greenies® z rynku, ani w Stanach Zjednoczonych, ani gdziekolwiek na świecie. Faktem jest natomiast, że Greenies® zostały uznane niedawno w Stanach Zjednoczonych za Smakołyk Numer 1 dla psów, i to drugi rok z rzędu. W dodatku, Greenies® są pierwszymi smakołykami dla psów, które uzyskały bardzo ceniony atest Veterinary Oral Health Council (VOHC) za usuwanie płytki nazębnej i kamienia nazębnego. Na opakowaniach oznakowane jest to pieczęcią „VOHC Accepted”. (Więcej informacji na ten temat znaleźć można na stronie internetowej www.vohc.org) • Próby strawności, przeprowadzone zgodnie z protokołem AAFCO, wykazały, że Greenies® są strawne w 85%, jeśli są żute prawidłowo. Odpowiada to strawności wysokiej jakości karm dla psów. Żadne pożywienie lub smakołyki przeznaczone dla ludzi lub zwierząt nie są strawne w 100%. Przewody pokarmowe u przeciętnych psów funkcjonują sprawnie, ale nie do tego stopnia. Jeśli zostanie połknięty duży kawałek lub cały smakołyk, jest to oczywiste, że trawienie go będzie trwało dłużej. Podobnie byłoby po połknięciu dużego kawałka mięsa, warzywa lub owocu. Nawet te pokarmy mogą być przyczyną zaburzeń żołądkowo-jelitowych, jeśli zostaną połknięte w całości. • Żucie: większość psów ma naturalny odruch gryzienia i żucia. Jednak są też psy, które połykają wszystko, co im się podaje: karmę, smakołyki, a czasem również zabawki. Jednak z całą pewnością właściciele takich psów wiedzą o tym, znają zwyczaje swego pupila, więc do nich właśnie kierujemy ostrzeżenie, że gryzaki nie powinny być podawane takim psom. Dla bezpieczeństwa naszych pupili wszyscy producenci smakołyków (gryzaków, przysmaków wędzonych) powinni o tym uprzedzać, jednak tak nie jest. Fakt ten świadczy o tym, że właśnie producent Greenies w istocie ma na celu dobro i zdrowie psów. • Greenies są w 100% jadalne. Podstawowym składnikiem Greenies jest gluten pszenny, który ma wysoką strawność i jest zazwyczaj składnikiem zwykłego chleba. Nie zawierają plastiku, gumy ani żadnych innych niejadalnych składników. Żadne pożywienie, nawet dla ludzi, nie jest w 100% przyswajalne. Gdyby tak było, po spożyciu takich pokarmów nie pozostawałyby żadne odpady. • Greenies nie pęcznieją pod wpływem wilgoci, co łatwo sprawdzić wsadzając je do szklanki z wodą. Nawet po 12 godzinach nie zwiększają znacząco swojej objętości, a jedynie miękną, stając się łatwiej przyswajalnymi. • Każdego tygodnia sprzedawane są miliony Greenies®. Sporadycznie otrzymujemy informacje, że jakiś właściciel psa powiedział, iż jego pies miał problem z Greenies®. Kiedy otrzymujemy takie zgłoszenie, zawsze badamy ten przypadek bardzo dokładnie. Zwykle wyniki naszych dochodzeń ujawniają, że właściciel dał psu Greenies® nieodpowiedniej dla niego wielkości lub, że pies połknął nienormalnie duży kawałek Greenies® bez pogryzienia go. W Stanach Zjednoczonych odnotowano dwa przypadki, w których pogorszenia stanu zdrowia psa jednoznacznie powiązano z podaniem smakołyku Greenies; jeden z nich faktycznie został zgłoszony do sądu przez pana Eastwood. Sprawa jest w toku. • Dlatego zdecydowanie zalecamy Klientom kupowanie Greenies® o prawidłowej wielkości, odpowiedniej do wielkości i wagi ich psa. Ponadto, lekarze weterynarii również zalecają, aby wszyscy właściciele nadzorowali swoje psy podczas jedzenia. Nie dotyczy to tylko Greenies®, ale wszystkich przysmaków i gryzaków. Również sytuacji, gdy dadzą psu kość, inny smakołyk, gryzak z prasowanej skóry, a nawet zwykły posiłek. Nasze zalecenia dla Greenies® różnej wielkości są następujące: Teenies: dla psów o wadze 2-7 kg, w wieku powyżej 6 miesięcy, które dobrze żują pożywienie/smakołyki Petite: dla psów o wadze 7-11 kg, w wieku powyżej 6 miesięcy, które dobrze żują pożywienie/smakołyki Regular: dla psów o wadze 11-22 kg, w wieku powyżej 6 miesięcy, które dobrze żują pożywienie/smakołyki Large: dla psów o wadze 22-45 kg, w wieku powyżej 6 miesięcy, które dobrze żują pożywienie/smakołyki Jumbo: dla psów o wadze powyżej 45 kg, w wieku powyżej 6 miesięcy, które dobrze żują pożywienie/smakołyki • To, co przede wszystkim odróżnia Greenies® od innych, podobnych wyglądem gryzaków, jest wiarygodność, którą nasze smakołyki o korzystnym działaniu na zęby uzyskały przechodząc badania wymagane przez Veterinary Oral Health Council (VOHC). Przepisy American Association of Feed Control Officials (AAFCO) dotyczące smakołyków o działaniu stomatologicznym są bardzo luźno sformułowane. Jedyną wiarygodną instytucją przyznającą atesty produktom o działaniu stomatologicznym jest VOHC. Greenies® to pierwsze smakołyki dla psów, które uzyskały atest VOHC jako produkt redukujący zarówno płytkę nazębną, jak i kamień nazębny. Oznacza to, że nasze produkty poddane zostały wymaganym przez VOHC bardzo rygorystycznym badaniom i próbom, przeprowadzonym przez niezależnych, bezstronnych ekspertów, i że uzyskały w nich doskonałe wyniki. Protokół z badań VOHC wskazuje, że nasze produkty zmniejszają ilość kamienia nazębnego o 62%, płytki nazębnej o 14% oraz zapalenie dziąseł o 33%, przy podawaniu psom jednego smakołyku Greenies® dziennie. Wyniki tych badań udostępniamy lekarzom weterynarii, a także właścicielom psów. Jesteśmy bardzo dumni, że nasze Greenies® mają tak korzystny wpływ na zdrowie zębów. • Od 1998 roku sprzedano już ponad 600 milionów Greenies na całym świecie. W razie jakichkolwiek dalszych pytań lub wątpliwości, bardzo prosimy o kontakt z naszą firmą – z jej przedstawicielem handlowym, lub też telefonicznie: 058 681 88 97 albo mailem: stopa@stopa.com.pl Żadne z Państwa pytań nie pozostanie bez odpowiedzi. Z poważaniem, Firma Stopa – wyłączny dystrybutor i importer smakołyków Greenies w Polsce Lek. wet. Bradley Quest, Technical Services Veterinarian, S&M NuTec LLC www.greenies.com.pl, www.greenies.com, www.thetruthaboutgreenies.com asher - 23-01-2006 17:11 Arima, super :) Ja postanowiłam zaryzykować i przetestować ten smakołyk na swoim psie. Sabina dostała Greenie w sobotę. Na razie żyje :cool1: Acha, baaaardzo jej smakowało ;) wolfi - 23-01-2006 17:22 Bez wątpienia jedne kompanie produkujące " przysmaki " dla psów organizują nagonki na inne: bądź to w celu większego szumu medialnego i kryptoreklamy ,bądź w celu walki z konkurencją... To jedna strona medalu. Druga strona -to skład tego produktu-Patrząc na składniki - gluten i gliceryna to suuuper zestaw. Gluten jest klejotwórczy a gliceryna jeszcze klei dodatkowo. Razem Super Glut . Coś co jest nie tylko zbędne psu kompletnie a nawet niestrawialne. Za to ma milusi zielony kolorek.. No i polecane psom z umiejętnościami przeżuwania. Ja takich nie znam. Czy kupujący w ogóle czytają co kupują dla psa ? Gluten to faktycznie niezbędny składnik psiej diety.... W przeciwieństwie do mięsa i kości... nikusia - 24-01-2006 14:59 Ja kupiłam Greeniesa i Ramzesowi bardzo smakował. Nie było po nim żadnich niepokojących objawów. Nie wiem już co o tym myśleć, ale sądzę, że nie przestanę mu ich dawać, skoro się sprawdza... Skąd te wszystkie wiadomości o zgonach psiaków? Flaire - 24-01-2006 15:03 Skąd te wszystkie wiadomości o zgonach psiaków? Podałam kilka postów wyżej linka, który te wiadomości sprawdził. Źródłem był reportaż stacji tv w Seattle. Tylko jeden zgon został potwierdzony (na miliardy sprzedanych gryzaków), a i z tym nie wiadomo na pewno, czy podany gryzak był zalecanej wielkości. nikusia - 24-01-2006 15:08 :) No tak.... A Wy kupujecie nadal Greenieski? tristan - 24-01-2006 15:13 Ja dawałem swoim pieskom i nie zauważyłem żadnego problemu, co prawda specjalnie się nie przypatrywałem, mam jeszcze kilka w domu wiec teraz zwrócę na to uwagę . A swoja drogą fajnie byłoby gdyby to było poparte jakimis dowodami. Jeżeli ktoś miał do czynienia z tymi gryzakami to proszę o opinię Flaire - 24-01-2006 15:19 :) No tak.... A Wy kupujecie nadal Greenieski? No jasne! Mój pies uwielbia je, gryzie i przeżuwa dokładnie (pomimo że jest żarłoczna okrutnie), a zębasy ma super (chociaż to raczej przez dobre geny niż od greeniesów ;-) ). swoja drogą fajnie byłoby gdyby to było poparte jakimis dowodami. tristan, jeśli czytasz po angielsku, to przeczytaj to, co jest napisane na stronce, do której link podałam kilka postów wyżej. To jest stronka organizacji, która sprawdza takie rozmaite ploty i legendy i próbuje ustalić, czy są one prawdziwe i jakie są dowody. Tam masz wszystko dokładnie napisane na temat tej sytuacji również. I tam właśnie polecam sprawdzać każdą tego typu wiadomość - o krążących wirusach komputerowych, o chłoczykach umierających w londyńskich szpitalach, których ostatnim życzeniem jest zebranie jak największej ilości maili, jak i o "zabójczych" przysmakach dla psów. tristan - 24-01-2006 15:23 czytam ,dzieki bardzo - bede miał chwilę to się temu przypatrze lepiej a te gryzaki co mam mimo wszystko dam moim pieskom asher - 24-01-2006 18:09 Sabina nadal żyje ;) To jest stronka organizacji, która sprawdza takie rozmaite ploty i legendy i próbuje ustalić, czy są one prawdziwe i jakie są dowody. O rany, w Stanach jest specjalna organizacja sprawdzająca ploty??? :crazyeye: :lol: Flaire - 24-01-2006 18:51 O rany, w Stanach jest specjalna organizacja sprawdzająca ploty??? :crazyeye: :lol: Oj, nie jedna ;), chociaż "organizacja" to może zbyt duże słowo w przypadku podanego linka. Konkretnie,sprawdzają internetowe ploty i tzw. "urban legends". Powielanie tego typu informacji (nawet przy pomocy niby "darmowego" maila) w końcu bardzo dużo kosztuje, więc zapobieganie temu leży w interesie np. ISP. DamaKier - 27-01-2006 23:02 Tak na dobrą sprawe to pies może się zadławić połykając nie pogryziony kawałek marchewki, więc nie wiem po co takie ploty :roll: potek - 29-01-2006 10:30 to jest jakiś chwyt konkurencji :/ DamaKier - 29-01-2006 12:06 Be sensu takie histeryzacje, bo to jakaś nagonka na firmę. Nikt sobie tego do serca bardziej nie weźmie, ale jakaś zadra w pamięci zawsze zostanie. Wzbudzacie tylko niepotrzebny niepokój, bo teraz właściciele, którzy podają psom Greenies znajdą się w niepewności- podawać czy nie? I choć Greenies sa jak najbardziej bezpieczne, to powstaną wątpliwości i zbędny szum annnka - 30-01-2006 23:39 proponuje dajcie psiakom kosci najlepsze wmiare naturalne(jak wiadomo wiekszosc naszpikowana chemia) filbras - 31-01-2006 00:01 W takim razie pozwolę sobie do tego jednego potwierdzonego zgonu dodać jeszcze kilka innych, a osobom zainteresowanym tematem polecić osobiste przeszukanie stron internetowych w celu upewnienia się co do ilości zgonów po ich spożyciu: http://g-images.amazon.com/images/G/.../stars-1-0.gif DANGER--Almost killed my dog!, February 8, 2005 I am highly recommending you DO NOT give your dog Greenies. My German Shepherd was given one by a friend. He loved the taste and ate it wholeheartedly. However, within a 24 hours, he was vomiting blood and taken to the vet's emergency clinic. Not only did the product tear up his throat, but he had an intestinal blockage because the Greenie did not digest easily. He was at risk for emergency surgery, but my vet was able to help him pass it. He had to be on an IV for a week. Folks, the packaging on Greenies even says it is fatal if not thoroughly chewed. DO NOT RISK IT! I almost lost my best friend. http://www.amazon.com/gp/cdp/member-...953368-3353540 http://g-images.amazon.com/images/G/.../stars-1-0.gif I do not recommend, January 22, 2006 Reviewer:gmb (NC, USA) - See all my reviewsI am very cautious about what I give my dog and always watch her carefully when giving her a treat she can chew. I am always worried about her choking on something. I heard everyone rave about greenies and decided to give one to my dog to try. She was 6 months old and I gave her a petite one for her weight (as the recommendation said). My dog is really careful about chewing her treats before swallowing. She really liked the greenie, but as was chewing it, the treat got really slimey, and a big chunk accidentally slid down her throat and she swallowed it. She then gagged and vomitted it back up. After the incident, I threw away the other greenies I had bought and never gave her another one. Now I have been hearing many incidents of greenies causing obstructions and it just re-iterates to me that I've made the right decision in not feeding them to my dog anymore! http://www.amazon.com/gp/product/cus...nDate&n=284507 http://g-images.amazon.com/images/G/.../stars-1-0.gif I gave my dog a greenie and then she died, November 28, 2005 Reviewer:geezer (texas) - See all my reviewsI had been feeding my dog greenies for about 7 months. The product does have an ingrediant that is very attractive to dogs, My dog enjoyed this "treat" and as I had been using it for several months, I trusted it. Last September I gave her a greenie. One hour and fifteen minutes later I found her on the floor. All attempts to revive her were futile. The following day a necropsy was done by our vet that found a chunk of the greenie lodged in her trachea. That was the cause of her death from strangulation. I have since discovered a large number of cases where dogs have suffered severe injury or death from the use of this product. My dog weighed slightly over 10 pounds at the time of her death and was almost 3 years old. I gave her the "petite" size greenie. I do not feel that the warnings for the use of this product are sufficent for the risks involved. The company states that this stuff is 85 per-cent digestable. That is the same risk as playing Russian Roulette with a six shot revolver. http://www.amazon.com/gp/product/cus...nDate&n=284507 3 of 3 people found the following review helpful: http://g-images.amazon.com/images/G/.../stars-1-0.gif PLEASE DON'T BUY!, November 13, 2005 Reviewer:Minna - See all my reviewsI used to buy these until my friend's dog came very close to death because of one. It took vets weeks to figure out the source of the problem, but a piece of a Greenie treat became lodged in his intestine. His digestive tract is now permanently damaged. This is not uncommon, as the reviews show. Please do not feed them to your dog! http://www.amazon.com/gp/product/cus...nDate&n=284507 http://g-images.amazon.com/images/G/.../stars-1-0.gif MY DOG DIED - GREENIES RELATED, August 19, 2005 Reviewer:M. Eastwood - See all my reviews http://g-images.amazon.com/images/G/...badge_rn_1.gif On July 25, 2005 my dog died from complications brought on by this product. We followed the rules on the packaging. We watched Burt(our mini daschund) chew it and swallow it down. Shouldn't be any problems from that point forward, right? Well, Burt vomited blood the next day so we rushed him to the hospital. The surgeon recommended exploratory surgery. It was found that my dog had a chunk of a Greenie lodged in his intestines. The surgeon had to remove 3 feet of my dog's dead intestines and the "foreign body" lodged in his intestine which was none other than the all-too-familiar "toothbrush" end of a Greenie. 48 hours later my dog died. He died from complications brought on from the surgery - a surgery that never would have happened had the product fully digested the way it claims it does on its packaging and website. Again, 3 FEET of my mini daschund's intestines had to be removed. He fought to hang on as long as he could but he died Monday night 9:09pm. In my opinion you are foolish for buying this product. I am aware of other documented FATALITIES involving this product and more and more are coming forward with similar stories of near fatal experiences, sick dogs, etc. I share this story with you so that you can make your own educated opinion about this product. Everything that I have written here is the absolute truth. Medical records and other information are available. If I could give this product rating a negative rating, I would do so. Here's my new slogan for the company: GREENIES - YOUR DOG CAN LIVE WITHOUT THEM. -Mike http://g-images.amazon.com/images/G/.../stars-1-0.gif DO NOT BUY GREENIES!, April 19, 2005 Reviewer:S. Chae (CA, USA) - See all my reviews http://g-images.amazon.com/images/G/...badge_rn_1.gif I bought a large pack of greenies for my dog after talking to several of my friends. Initially, it seemed like a good solution because I was starting to get tired of grooming my dog so often (daily brushing). Recently, I was awoken from my nap by the sound of my dog choking and gagging. I froze because I didn't know what to do. My dog finally threw up to clear his throat, and with it came out a piece of greenie about the size of my fingertip. I did some search online, and found out that this problem is not unique among dogs. Also, Greenies is not as good of a product as I thought. Even if you feed greenies to your dog everyday, you still need to brush their teeth regularly (I've seen tartar buildups, and gum inflmmation, all which will lead to teeth decay in time). In addition, I don't think the dog's breath is improved after eating a greenie. In the end, nothing really beats traditional brushing with toothpaste. Greenies are not cheap either - a pack of greenies is about the cost of dozens of hand-made healthy gourmet dog biscuits. I'm just sitting here asking myself why I bothered to buy those choking hazard treats when I could've pampered my pooch in a much better way. __________________ A swoją drogą, czy nie dziwi nikogo fakt, że firma która zajmuje się dystrybucją greenies na polskim rynku nie napisała oświadczenia w typie: "Uwaga!!! Sprowadzamy produkt niebezpieczny dla życia i zdrowia psów." Może zapomnieli dodać i tego, że pies od pewnego czasu należy do rzędu drapieżców a nie przeżuwaczy? Flaire - 31-01-2006 05:59 proponuje dajcie psiakom kosci najlepsze wmiare naturalne(jak wiadomo wiekszosc naszpikowana chemia) Tylko że akurat mój pies po kościach dostaje krwawej, śluzowatej biegunki, bo połyka je w kawałkach, które nie są trawione. :roll: W takim razie pozwolę sobie do tego jednego potwierdzonego zgonu dodać jeszcze kilka innych, a osobom zainteresowanym tematem polecić osobiste przeszukanie stron internetowych w celu upewnienia się co do ilości zgonów po ich spożyciu filbras, w tym, co wstawiłaś, potwierdzonego nie ma absolutnie NIC - to są jedynie opowiadania "zasłyszane" - przez Ciebie osobiście zasłyszane - w necie. Ja Ci moge wstawić najrozmaitsze rzeczy znalezione w necie - wszystkim wierzysz? Nie trzeba daleko szukać - wystarczy tu, na dogomanii... Jak wstawię kilka cytatów osób, które piszą, że im osobiście weterynarz z wieloletnim doświadczeniem powiedział, że suka musi mieć co najmniej jeden miot dla zdrowia, to uwierzysz w to? Nikt tu nie kwestionuje, że połykanie dużego kawałka czegokolwiek, w tym greenies, nie jest zdrowe i może się skończyć tragicznie. Ale greenies nie są w tym gorsze od czegokolwiek innego, a przynajmniej w przypadku mojego psa, sprawdzają sie znacznie lepiej niż na przykład kości. Niestety internet ma wady jak i zalety. Dzięki internetowi, ważne informacje rozchodza się bardzo szybko. Ale niestety internet nie daje możliwości informacji zbalansowanej (psy dławią się kośćmi na porządku dziennym, ale nikt o tym nie pisze, bo jest to uważane za normalne, a poza tym, nie ma kogo obwinić) ani sprawdzenia, które z tych informacji są prawdziwe. A na bajki i sensacje propagowane przez internet nabiera się codziennie wiele, wiele osób. filbras - 31-01-2006 09:54 Flaire, zgodzę się z Tobą w jednym przypadku,że każdy interpretuje wiadomości w sobie dogodny sposób. I całe szczęście - wolno mu. Widzę, że nie ma szans na udowodnienie w jednoznaczny sposób nawet wydawałoby się pewnych wiadomości. Nie zamierzam na siłę udowadniać swoich przekonań co do słuszności wystrzegania się tego produktu, ponieważ jak już wcześniej zostało to napisane- każdemu wolno samodzielnie podejmować decyzję o zakupie bądź nie tego "przysmaku". Ludzie palą papierosy mając wystarczającą wiedzę na temat ich szkodliwości, więc nie ma powodów do okazywania zdziwienia,że równie świadomie ryzykują zdrowiem lub życiem swoich podopiecznych.:oops: Flaire - 31-01-2006 10:55 Flaire, zgodzę się z Tobą w jednym przypadku,że każdy interpretuje wiadomości w sobie dogodny sposób. Osobiście nie widzę nic dogodnego dla mnie, ani dla innych tutaj wypowiadających się, w ostrożnym podejściu do sensacji w necie - chyba że dogodnością nazywasz zdrowy rozsądek ;-). Widzę, że nie ma szans na udowodnienie w jednoznaczny sposób nawet wydawałoby się pewnych wiadomości. Widzę, że róznimy się bardzo co do wiarygodności tego, co czyta się w necie, jak i co do tego, co stanowi "pewną" wiadomość. ;-) Ludzie palą papierosy mając wystarczającą wiedzę na temat ich szkodliwości, więc nie ma powodów do okazywania zdziwienia,że równie świadomie ryzykują zdrowiem lub życiem swoich podopiecznych.:oops: Ja akurat papierosów nie palę, bo ich szkodliwość jest potwierdzona niezliczonymi badaniami naukowymi z najwiarygodniejszych źródeł. Natomiast na przykład szczepię moje psy przeciw chorobom zakaźnym, pomimo że w necie można przeczytać bardzo dużo na temat szkodliwości szczepionek, wypowiedzi osób, których gdy pies zginął na skutek szczepionki, i opinii, że szczepionki szczeniętom nic nie dają, a wręcz szkodzą. Strona 1 z 2 • Znaleziono 103 postów • 1, 2 |
![]() |
|
| Sitedesign by AltusUmbrae. | ||||